Chwile słabości


Kiedy mi smutno

i bardzo mi źle

Pokrzyczę na siebie

I zranię się.

Lecz dobrze wiem

Że Twój głos mnie ukoi

I sprawi, że spokojna stanę się.

Z różnych powodów ludziom jest smutno. Są te smutki dla nie których słabe dla nie których poważne. Dla mnie każdy smutek jest gigantycznym mieczem robiącym dziurę w moim sercu. Dziwne porównanie, wiem. Jeśli czasami, aż się dławisz tym smutkiem, tą sprawą to jak to inaczej nazwać? Jest mi dziś smutno. Śpiewałam Drogę Krzyżową w kościele. I zrobiło mi się smutno. Choć znałam tekst, bo wcześniej chodziłam na próby i ćwiczyłam w domu to w kościele przeżywałam te stacje jakby pierwszy raz. Gdyby nie to, że stałam na środku i musiałam dalej śpiewać to bym się popłakała. Po każdej piosence patrzyłam się na ludzi. Czy przyszedł. Ale nie. Nie było go. I wtedy ten cichy głos czasami odzywający się gdzieś w środku mnie: „Ja jestem Twoim Ojcem”. To wystarczyło by mieć siłę śpiewać dla Niego. Nie dla ludzi, nie dla osoby której wyczekiwałam. Nie. Dla Niego.

Dziękuje Ci Boże za chwile słabości w moim życiu. Za to że mam do kogo się zwracać o pomoc.

Chwała Panu

Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *