Anioł Stróż

Nie ważne czy deszcz czy pogodny dzień.

Anioł Stróż zawsze ratuje Cię.

Nie ważne czy koszmar czy grzech

On nadal obok Ciebie jest.

 Co mnie natchnęło na napisanie na taki temat? Odpowiedź jest prosta-koszmarna noc. Gdy byłam mała i mieszkałam jeszcze w starym pokoju pewien obraz pomagał mi przed każdą nocą. Musicie wiedzieć, że nieraz boję się zasnąć, bo często mam koszmary, które na długo zapamiętuje. Zawsze kiedy miałam się kłaść spać patrzyłam na ten obraz. Był na nim wielki anioł, który pilnował dwójkę przytulonych do siebie dzieci. Chłopca i dziewczynkę. Szły przez zepsuty most. Ten rysunek zawsze mnie uspakajał. Wiedziałam, że mogę spać spokojnie. Nawet jak obudziłam się z koszmaru to przywoływałam w wyobraźni ten obraz. Dziś zrobiłam to samo. I pomogło.

To właśnie ten. Może nie najpiękniejszy, ale ważny dla mnie. Dla mojego serca.

  Chyba każdy zna modlitwę „Aniele Boży stróżu mój…” Ostatnio odmawiając ją posyłam mojego Anioła Stróża do osoby, która tego potrzebuje. Czasami jednak zostawiam go sobie, gdy wiem, że mam jakiś problem do rozwiązania. Czy to działa? Oczywiście. Na początku podchodziłam do tego z wahaniem. Po pewnej sytuacji, której nie będę tu przytaczać wiem, że to działa. Co należy zrobić? Wystarczy po odmówieniu formułki powiedzieć: „Chcę żebyś był dziś z…” Jest jednak jedno ale! Jak wiemy każdy z nas ma jednego Anioła Stróża. Więc też nie może się rozdwoić. Posyłamy go w danym dniu tylko do jednej osoby.

Dziękuję Ci Boże za dzisiejszy dzień. Za mojego Anioła Stróża i moją siostrę. Dziękuję, że mogłam być świadkiem tego pięknego wydarzenia. Amen.

Umocniona

Pocieszenie

„W sercu”

W sercu smutek

cały zbiera.

Chcę do kogoś przytulić się

lecz nie wybieram.

 Nieraz potrzebujemy pocieszenia. Usłyszenia od kogoś: „wszystko będzie dobrze”. Choć nie często w to wierzymy mamy nadzieję, że tak będzie. Zawsze po burzy przychodzi słońce. Nie dzieje się inaczej z naszymi humorkami.

  Lubię pocieszać. Nie koniecznie mówiąc, wszystko będzie ok. Szukam w trudnych sprawach, czegoś dobrego. Co prawda u innych osób niż u mnie. Zawsze się cieszę jeśli to coś komuś da. Nie mam doświadczenia w wielu sprawach, ale i tak próbuję coś doradzić. Najwyżej osoba słuchająca tych rad wyśmieje mnie. Wyobraźcie sobie taką sytuacje. Ktoś nie wie jak ma żyć. Chce popełnić samobójstwo. Co ty robisz? Patrzysz i nic nie robisz? Czy próbujesz coś pomóc? Wybieram pomoc. Nawet jeśli nie dam rady to wiem, że nie stałam bezczynnie. Jeśli się uda, to jest wielka satysfakcja, jest radość. Widzieć uśmiech u danej osoby.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.        (Mt 5,4)

Jest rok Miłosierdzia. Jeden z uczynków co do duszy brzmi: „strapionych pocieszać”. Nie bójmy się pomóc drugiej osobie.

Pocieszenia możemy szukać u Pana Boga. Jeśli on nas najlepiej zna , to wie też jak nas uzdrowić. Byśmy nie byli smutni. „Nie daje rady. Boże… Opuściłeś mnie? Przecież Ty nie chcesz, żebyśmy się smucili.” Nie bójmy się wołać. To nie trudne. Wyrzucić to z siebie i iść dalej.

Boże, dziękuję Ci za to, że mogę pocieszać i służyć innym ludziom. Dziękuję, że wysłuchałeś mojego błagania. Bądź z tymi, którzy się smucą. Amen.

Umocniona

Rodzina

Rodzina…

Nie potrafię nic napisać… W tym jednym słowie zawarte jest wszystko co pamiętam, wszystko co im zawdzięczam. Moja rodzina jest wspaniała! Każdy z nas jest inny, ale pasuje jak ulał. Rodzina jest trochę podobna do puzzli, które tworząc całość, pokazują jakiś piękny obrazek. Bez jednego puzzla nie zobaczysz całości. Tak samo jest z rodziną. Moją, czy twoją. Rodzina. Nie mogłoby kogoś zabraknąć.

Rodzina ma taką moc w sobie, że często jest psuta przez diabła. Jest dużo sytuacji kiedy słyszysz, że kolejna rodzina się rozpadła. Kolejne małżeństwa biorą rozwód, rozdzielając dzieci. Nie wyobrażam sobie życia bez mojej mamy, czy taty. Tak samo bez mojego rodzeństwa. Nie mówię, że nie mamy problemów…. Mamy. Jak każda inna normalna rodzina. Tylko, że my wiemy co zrobić by było znowu dobrze. Wiemy do kogo się zwrócić. Może Bóg daje nam takie trudne sytuację, żeby to wszystko zrozumieć?

Najważniejsze się nie poddawać. Coś się rozpada, załamuje, są problemy. Modlić się i wierzyć w to, że można tę sytuację jeszcze naprawić.

Może właśnie przeżywasz trudną sytuacje w domu? Pokłóciłeś się z żoną, mamą, rodzeństwem, tatą… Nie poddawaj się. Zaufaj i uwierz, że z Nim wszystko wróci na swoje miejsce.  Żaden puzzel nie będzie zgubiony.

Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie (Iz 49,15).

Dziękuję Ci Panie za cały ten tydzień. Dzięki Tobie wiem jak ważna jest rodzina i relacje w niej zachowane. Proszę Cię za każdą rodzinę na świecie. W szczególności te rozpadające się i moją.

Umocniona

Modlitwa

Czy ty wiesz?…

Że Modlitwa to prosta rzecz?

Czy ty wiesz?…

Wystarczy wykonać ten gest.

W imię Ojca, Syna i Ducha Świętego.

I powiedzieć co chcesz.

  Modlitwa dla chrześcijanina powinna być najważniejszym punktem dnia. Rozmową z Bogiem, refleksją życia. Każdy z nas chyba zna podstawowe regułki. Takie jak „Ojcze Nasz” czy „Zdrowaś Maryjo”.

  Czy warto się modlić? Czy coś to daje? Naprawdę przyznam na własnym przykładzie daje bardzo dużo. Nie tylko mi, ale osobom za które się modlę. Modlitwa była dla mnie zawsze trudna. Miałam takiego lenia, że nawet nie chciało mi się mówić tych formułek. Ostatnio się zmotywowałam, bo już nie chciałam słuchać na spowiedzi, jaka ważna jest modlitwa. I udało mi się modlić codziennie. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez modlitwy.

   Nie mówię, że odkąd się modlę moje życie to motylki i kwiatki. Nie. W ogóle tak nie jest. Jak jest bardzo źle, to jednak wiem, że modlitwa pomoże. Akurat ja nie przepadam modlić się regułkami, więc robię to swoimi słowami. Pewnie jakby ktoś na to patrzył z boku wyglądałoby to komicznie.

Nawet jeśli nie chce Ci się modlić, bo nie widzisz w tym sensu, pomódl się raz dziennie (może być raz w tygodniu) za mnie. Potrzebuję tego strasznie. Z góry Bóg zapłać!

Dziękuję Ci Boże za dzisiejszy dzień. Ty sprawiłeś, że dzisiaj się uśmiechałam i przezwyciężyłam strach. Spraw byśmy widzieli sens rozmowy z Tobą. Ja wiem, że tylko dzięki Tobie jest jeszcze dobrze. Dziękuję…

Umocniona

Zaufaj i idź!

Kolejny dzień,

Kolejne zwątpienie, zgubiony sens

Nie wiedziałam co zrobić mam.

Jak z tego wyjść sama?

Zaufałam Bogu i szłam

Wierzyłam, że to coś da.

Nie zawiodłam się

Pomógł mi, więc pomoże i Ci!

 Te ostatnie tygodnie były straszne. Przeżywałam tak naprawdę nie wiem co…. Bolało mnie wszystko i nie wiedziałam co mam zrobić. Jak przestać się tak czuć?

 Kilka osób zawsze pyta, kiedy kolejny wpis, kiedy coś napiszę. Tylko, że ja nie potrafiłam. Za co wszystkich czekających przepraszam…

 Zaufać Mu… Jak? Dla mnie jest to trudne, bo boję się prawie wszystkiego. Szukam zawsze minusów spraw, które chcę podjąć. Wiedziałam, że zaufać komuś jest trudno. Kiedyś pewna osoba powiedziała mi, że jestem za ufna. I chyba od tego czasu uważam. Nawet boje się zaufać Panu. Wiem… Wiem, że jak mu zaufam to wszystko co widzę ma większy sens.

Zaufaj i idź!

Zaufałem Panu i już

I niczego nie muszę się lękać

Zaufałem Panu i już

I niczego nie muszę się trwożyć

Boże. Dziękuję Ci, że mogę Ci zaufać. Wiem, że Ty mnie nigdy nie zawiedziesz. Dziękuję Ci, że sprawiasz iż moje życie zyskuje sens.

Umocniona