Pocieszenie

„W sercu”

W sercu smutek

cały zbiera.

Chcę do kogoś przytulić się

lecz nie wybieram.

 Nieraz potrzebujemy pocieszenia. Usłyszenia od kogoś: „wszystko będzie dobrze”. Choć nie często w to wierzymy mamy nadzieję, że tak będzie. Zawsze po burzy przychodzi słońce. Nie dzieje się inaczej z naszymi humorkami.

  Lubię pocieszać. Nie koniecznie mówiąc, wszystko będzie ok. Szukam w trudnych sprawach, czegoś dobrego. Co prawda u innych osób niż u mnie. Zawsze się cieszę jeśli to coś komuś da. Nie mam doświadczenia w wielu sprawach, ale i tak próbuję coś doradzić. Najwyżej osoba słuchająca tych rad wyśmieje mnie. Wyobraźcie sobie taką sytuacje. Ktoś nie wie jak ma żyć. Chce popełnić samobójstwo. Co ty robisz? Patrzysz i nic nie robisz? Czy próbujesz coś pomóc? Wybieram pomoc. Nawet jeśli nie dam rady to wiem, że nie stałam bezczynnie. Jeśli się uda, to jest wielka satysfakcja, jest radość. Widzieć uśmiech u danej osoby.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.        (Mt 5,4)

Jest rok Miłosierdzia. Jeden z uczynków co do duszy brzmi: „strapionych pocieszać”. Nie bójmy się pomóc drugiej osobie.

Pocieszenia możemy szukać u Pana Boga. Jeśli on nas najlepiej zna , to wie też jak nas uzdrowić. Byśmy nie byli smutni. „Nie daje rady. Boże… Opuściłeś mnie? Przecież Ty nie chcesz, żebyśmy się smucili.” Nie bójmy się wołać. To nie trudne. Wyrzucić to z siebie i iść dalej.

Boże, dziękuję Ci za to, że mogę pocieszać i służyć innym ludziom. Dziękuję, że wysłuchałeś mojego błagania. Bądź z tymi, którzy się smucą. Amen.

Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *