Czemu ja tu przyszłam?

Znowu tu stoję

Jak złodziej, jak człowiek…

Co ludzie pomyślą?

Niech mi ktoś odpowie!

Ukrywam się, gdy kogoś widzę

jak złodziej, gdy coś mu nie wyjdzie.

Wzrok ludzi na mnie

Chcą złamać moje zaufanie.

Przeszywają mnie, jakby całą mnie znali.

Moje słowa i najskrytsze plany.

  Właśnie… Pytanie brzmi: „Czemu ja tu przyszłam?”. Pewnie nikt nie domyśla się jeszcze o czym chcę napisać w tym wpisie. To proste. Czemu przyszłam do kościoła? Czemu chodzę w niedzielę, a czasami częściej? Co w tym wszystkim widzę?

  W kwietniu totalnie burzowego dnia, deszczowego i w takim, którym nie masz nawet ochoty funkcjonować, przytrafiła mi się pewna sytuacja. Mianowicie miałam gorszy dzień w którym bym tylko położyła się w łóżku i zaczęła płakać. Nie pamiętam co dokładnie mi się stało, ale miałam jakieś zmartwienie. Wyszłam z autobusu, na dworze nie padało, ale było pochmurnie. Spojrzałam wokoło, a nogi zaprowadziły mnie w miejsce, w którym nie spodziewałam się znaleźć. Musicie wiedzieć, że jak wysiadam na moim przystanku mam 2 min. do kościoła. I właśnie tam poszłam tego dnia. Były otwarte drzwi. Zdziwiona weszłam i wyżaliłam się. Postałam i popatrzyłam. Jak w końcu zdecydowałam się iść do domu zaczął lać deszcz. I teraz zawsze jak pada deszcz mówię, że on płacze za mnie. Od tamtego dnia czasami pojawiałam się od razu po szkole. Tylko zawszę się chowałam. Bałam się, ze ktoś mnie zobaczy. Co pomyśli?

Czemu to opowiadam? Uwierzcie mi to nie jest takie proste. Mówię to, żebyście wiedzieli dlaczego ja przychodzę do kościoła. To mi pomaga. „Stoję tu, bo potrzebuję Boga. Potrzebuję Jego Ciała i Krwi. Jego słów pocieszenia i przebaczenia. Co tu robię? Chcę z nim żyć. BÓG SAM WYSTARCZY!”

,,Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.”          (1 P 5, 7-11)

Dziękuję Ci Boże za wszystko co dla mnie robisz. Proszę Cię za jutrzejszy dzień.

Umocniona

 

2 opinions on “Czemu ja tu przyszłam?”

  1. Niestety tak jest, ja mam podobnie, ale nie zawsze, że kiedy wchodzę do kościoła, tak po prostu, nie na Mszę świetą, to towarzyszy mi myśl „a co jeżeli mnie ktoś zobaczy?”. Jest to myśl podsuwana przez Złego, który próbuje nas odciągnąć od rozmowy z Panem Bogiem w jego Domu. No bo w sumie, co z tego że mnie ktoś zobaczy? A niech wie, z czego czerpię siłę do życia

    1. W ostatnim czasie chodziłam do szkoły z misiem. Takim małym, w razie smutków brałam go i przytulałam. Nie powiem, że patrzyli się na mnie dziwnie. No i przestałam nosić. Czasami boimy się pokazać tego co daje nam radość i szczęście. Ja przyznam się zawsze się bałam wyśmiania i tego co inni pomyślą. Codziennie jednak z tym walczę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *