Znajdź Oparcie

Zegar tyka

Moja miłość znika

Muzyka pobudza

Słowa przebudza.

Taniec wytchnienie daje

Nawet jeśli tańczyć nie potrafię.

Kartka i długopis są całym życiem mym

Nawet gdy nie chce mi się już żyć

Głos, który można zmieniać

Powoduje śmiech, którego nie wybieram.

Idąc do kościoła z gitarą na barkach pomyślałam sobie o pewnej zbieżności. Moja gitara jest nieposłuszna. Nie lubi sama stać chyba, że ktoś postawi ją do pionu lub oprze. Tak samo jest z jej właścicielką, czyli ze mną. Jeśli ktoś nie pomoże mi ustać, to od razu upadam, spadam w dół. Dlatego potrzebuję ludzi, dlatego jestem ufna. Ufam, że każdy kto mnie „dotknie” pomoże mi ustać. Lecz nieraz ludzie nie pomagają, muszę się oprzeć. Oprzeć na Bogu. Nie pomogą mi wtedy ludzie, którym ufam, ale Tylko ON.

Zauważam, że kocham wszystko co jest w pojedynkę, za co tylko ja na siebie nakrzyczeć, jeśli robię coś źle. Zauważam rzeczy, których nie dawno nie widziałam. Inaczej mówię, inaczej postępuję. Dlatego jestem nie posłuszna. Boję się odrzucenia, ale może tak ma być? Mam się bać, ale walczyć z tym strachem. Jestem ostatnio wystawiona na działanie za całą grupę, w grupie, trudno mi to idzie, ale próbuję robić wszystko jak najlepiej.

Powiem Wam, że gdybym nie była oparta na Jezusie nic bym nie osiągnęła. Nie lubię gdybać…. Więc powiem inaczej ludzie, którzy mi pomagają, przytrzymują, są obok kiedy jest źle zesłani są od Boga. Czasami pewne osoby mogą nas „zepsuć”. Powiem Wam, oni nam pomagają. Dzięki nim uczymy się pewnych ważnych rzeczy. Akceptacji, że tak będzie i jest. Może tego jeszcze nie widzisz, ale tak jest.

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (J 15, 18-19)

Mój ulubiony cytat, który nie jest „słynny”, którego nie widziałam w Internecie. Cytat, który dosłownie mówi, że będą nas nienawidzić, śmiać się, prześladować. Jednak my zamiast wtedy narzekać powinniśmy się cieszyć. Absurd? Nie. Bo On właśnie Nas wybrał. Właśnie Nas byśmy głosili Prawdę, Dobrą Nowinę.

Oprzyj się na Nim, On ci pomoże gdziekolwiek byś nie był.

Dziękuję Ci Boże, że są ludzie, którzy umieją postawić mnie „do pionu”. Dziękuję, że gdy mam problem i ludzie nie dają już rady to możemy się na Tobie oprzeć. Dziękuję, że nas umarłeś. Dziękuję….

Umocniona

 

Bóg jest niesamowity!

„Moje miejsce na świecie”

Jest miejsce takie na świecie

Gdzie moje serce wraca nawet w lecie.

Gdzie kwitną Sztumu najsłodsze dusze

Gdzie znane są wszystkie nasze katusze.

Gdzie nie ważne jest jakie popełniasz błędy

Gdzie zawsze zostaniesz przygarnięty.

Z całego miasta widać ten budynek wspaniały

Skromny, ale niemały.

Wchodząc do tego miejsca

Od razu uderza w nas tajemniczy majestat.

Jezus z ręką wygiętą na nas czeka

Byś każdy problem jemu powierzał.

Czemu to dla mnie tak ważne miejsce?

Bo to mój skarb, moje serce.

Miejsce na wyciszenia, zwątpienia

Marudzenia i kojenia.

Kocham tam chodzić nie ważne o jakiej porze

Byle nikt nie widział mnie, a będzie dobrze.

Rozmawiam wtedy z przyjacielem złotym

Szukam ukojenia, pomocy.

Zachęcam Cię mój bracie, siostro

Chodź w to miejsce, drogą prostą.

Bóg jest niesamowity! Właśnie wróciłam z Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie. Nie mogę uwierzyć jak Pan Bóg uwielbia w moim życiu doprowadzać do sytuacji, których bym się nie spodziewała. Mało tego, On zna lepiej moje pragnienia i je SPEŁNIA!

Wczoraj byłam na spotkaniu oazowym. Przyjechała na nie moja przyjaciółka . Mimo, że nie była zbyt długo, cieszę się, że ze względu na mnie przyjechała. Nie wiem czy jej się spodobało, nie wiem nawet czy zrozumiała dlaczego tam chodzę. Wiem jednak jedno, Bóg jest niesamowity. Dzięki niemu przyjechała. Ja nie mam takiej mocy…

Niesamowite rzeczy robi Pan. Samo to jakich ludzi stawia w naszym życiu. Nie tych wirtualnych, tylko tych prawdziwych. Takich, z którymi rozmawiasz twarzą w twarz.

Niesamowite rzeczy czyni Pan w Twoim życiu! Nie widzisz tego? Urodziłeś się, żyjesz, oddychasz…. Dziś jadąc autem zgubiliśmy się w lesie. Co nam to dało i czemu cieszę się, że tak było? Bo dzięki temu zobaczyłam piękną jesień, która pokolorowała na złociste kolory drzewa. Cieszę się, bo mieliśmy przy tym frajdę.

Jak dziękować Bogu za te wspaniałe rzeczy? A tak się w ogóle da? 🙂 Ja zawsze jak dzieje się coś niesamowitego to nie wiem, jak wykazać moją radość, wdzięczność. I różnie reaguję. Czasami (jak dzisiaj) śpiewam z mocą piosenki religijne, czasami po prostu się śmieje. Myślę, że to wystarczy. On uwielbia widzieć nas szczęśliwych i wdzięcznych. Wystarczy się Go trzymać i twoje życie zmienia się diametralnie.

Powiedział Ci, ktoś kiedyś, że Bóg robi niesamowite rzeczy w Twoim życiu? Jeśli nie, to ja Ci to mówię. Może mi nie uwierzysz, ale uwierz Bogu, bo to On wyprawia niesamowite rzeczy w Twoim Życiu!

Dziękuję Boże za te dni refleksji. Dziękuję, ty wiesz za co. Proszę Cię pomóż tym, którzy błądzą i nie widzą niesamowitych rzeczy w swoim życiu. Amen.

„Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” :*

Umocniona

Broń chrześcijanina

Wpada światło przez okna

I już jestem spokojna.

Ponieważ wiem, że Ty dajesz mi kolejny dzień.

Zaczynając litanie, uśmiechnę się.

Ponownie spojrzę w okno

I już nie będę wylewać łez.

One stopią się

Widząc Twoje oblicze.

Przez ludzi się pokazujesz,

A ja ranie Cię, ranie.

I tylko chęć przestania

Utrzymuję mnie bez grania.

Bo WIEM, że z Ciebie płynie moc

Większa niż wszystko co na świecie.

I z Tobą nie zabłądzę

Lecz odnajdę na nowo się

Trudno jest mi dziś coś napisać, więc już teraz przepraszam, że treść będzie słaba…

Broń chrześcijanina. Specjalnie wymyśliłam taki tytuł. Nie mam na myśli, żadnych karabinów czy innych broni palnych.

Więc o co mi chodzi? O broń dostępną w każdym miejscu, legalną, która pomaga. O modlitwę.

Miałam w piątek taką sytuację, że napisała do mnie koleżanka z przeprosinami. Musicie wiedzieć, że nie raz piszę SMS do moich znajomych z prośbą o modlitwę. No właśnie i ta koleżanka przeprosiła mnie za to, że tego nie zrobiła. Szczerze Wam powiem, że mnie to uderzyło. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czemu? Bo ona mnie przeprosiła za coś, co nie musiała w ogóle wykonać. Właśnie wtedy pomyślałam sobie w duchu, że ile razy ja obiecuje komuś modlitwę, a jej nie spełniam. Z czystego zapomnienia lub lenistwa. Czy przepraszam wtedy? Nie. Jednak powinnam.

Jest miesiąc październik. Miesiąc różańca Świętego. Ile razy sięgamy po ten rodzaj modlitwy? Jeśli nie, to dlaczego?

Przyznam się, że jeszcze nie dawno mnie nudziło to ciągłe mówienie „Zdrowaś Maryjo”. Gdy jestem zmęczona nadal nam problem z mówieniem jej. Jak zrobić by jednak ta modlitwa stała się ciekawsza? Można rozmyślać nad tajemnicami… Ale jest też jeszcze lepszy sposób tzw. Jezuski. O co chodzi? Mówisz formułkę „Zdrowaś Maryjo” do słowa „…Jezus” i zamiast mówienia dalszych słów formułki wymyślasz jakieś dokończenie. Np.”…Jezus, który tak bardzo ukochał swój lud.”

Jezus odpowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie. I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18,1-8)

Modlitwa pomaga. Modlitwa jest moją bronią do walki ze złem. Dzięki modlitwie zyskujesz cierpliwość, wiarę, cuda.

Dziękuję Ci Boże za ten dłuższy weekend. Dziękuję za to, że mogłam być pomocna. Proszę Cię pomóż mi nie zaniedbywać modlitwy. Pomóż mi w moich kłopotach. Amen.

Umocniona

Proszę Was o modlitwę. Z góry dziękuję 😀

Ludzkie domino

Filozofie życiowe mam

podzielę się z wami raz, dwa.

Domino to jest gra

ucząca wytrwania.

Krótko, zwięźle i na temat. Sądzę, że każdy z was kiedyś widział ułożone w pionie domino jeden za drugim. Taki rządek. W mniejszej lub większej odległości. Chodzi oto by popychając jeden klocek spadł na kolejny i tym sposobem utworzyło się zjawisko przyjemne dla oka. Czemu o tym mówię?

Człowiek który popycha jedno domino chce uzyskać piękny efekt. I tak jest przez chwile, ale potem uświadamia sobie ze to był błąd, bo wszystko się rozsypało i trzeba od nowa.

„Ale zbiera doświadczenie i nie poddaje się – znowu zaczyna budować”. I w sumie to jest racją. Coś w tym układaniu musi go rajcować, by odnowa z cierpliwością zaczynał od nowa. Możliwe, że jest to piękno efektu końcowego, może coś zupełnie innego. Wykonuję znane czynności po raz kolejny, by być zadowolony z efektu. Czy w życiu nie jest tak, że dla chwili piękna zrobimy wszystko?

Czasami domino się zatrzyma i nie poleci dalej. Człowiek wtedy boryka się z problemem, co zrobił źle. Przy okazji próbuje obliczyć by mu wyszło. W naszym życiu ścianą z klocków do pewnych rzeczy mogą być między innymi nasze grzechy. Wtedy musimy naprawić nasze kombinację, naszą piękną konstrukcję idąc do spowiedzi.

Dziękuję Boże za moje życiowe domino. Dziękuję za każdy dzień. Proszę Cię pomóż nam nie poddawać się i cierpliwie walczyć z grzechami by wychodziły piękne owoce naszego życia. Amen.

Umocniona

Chwalmy Go

„Gitara”

Instrument to bardzo znany

bardzo dźwięczny i powabny.

Zacznę grać na gitarze

może zauroczę piękne twarze?

Z czym kojarzy Ci się chwalenie? Ze śpiewem- odpowiedziała mi na moje pytanie młodsza siostra. Niestety nie umiała upleść zdania więc rozwinę jej myśl. Czemu jak słyszymy, że mamy chwalić Boga to od razu kojarzy nam się to ze śpiewem? W moim przypadku to proste, ponieważ kocham śpiewać.

Chwalenie to wyznawanie, że kogoś kochasz, że oddajesz się mu.- dodała moja siostra po lekkim zastanowieniu. Ma rację, ale czy tylko to?

Jeśli chwalimy jakiegoś człowieka to nie robimy tego ze względu na to, że Go kochamy lub oddajemy mu się, ale dlatego, że podoba nam się to co on osiągnął, zrobił. W takim razie za co  powinniśmy chwalić Boga? Czy tylko za to, że nas kocha? Moim zdaniem nie. Jeśli człowieka chwalimy za coś co zrobił to tym bardziej powinniśmy chwalić Boga za wszystkie dzieła, które nam zostawił.

Alleluja.
Chwalcie Boga w Jego świątyni,
chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie!2
 Chwalcie Go za potężne Jego czyny,
chwalcie Go za wielką Jego potęgę!
 Chwalcie Go dźwiękiem rogu,
chwalcie Go na harfie i cytrze!
Chwalcie Go bębnem i tańcem,
chwalcie Go na strunach i flecie!
 Chwalcie Go na cymbałach dźwięcznych,
chwalcie Go na cymbałach brzęczących:
 Wszystko, co żyje, niech chwali Pana!
Alleluja.  (Ps 150)

Ostatni psalm w Piśmie Św. jest o chwaleniu. Po przymusowych 10 minutach rozważania nad tym tekstem doszłam do Wielkich wniosków. Wszyscy, co żyją mają chwalić Boga. Za co? Za potężne czyny… Czyli każdy człowiek doświadcza w swoim życiu czynów Boga, doświadcza jego potęgi. Nikt nie jest zapomniany. Więc powinniśmy Go za To chwalić. On dla nas robi tyle, że głowa mała. Śmieję się z radości, że to czytam. Śmieję się z radości, za wszystko co mnie w życiu spotyka. Moja pesymistyczna maska znika. Już nie dziwie się ludziom, który mówią, że zawsze znajduje się coś nowego w znanych tekstach Pisma Św. A to jedynie 10 minut dłuższego zastanowienia.

Chcę Ci powiedzieć, że Bóg robi dla Ciebie wszystko co najlepsze. Patrz! Żyjesz, oddychasz, oglądasz cuda życia… Więc Chwal go za to i  nie zamartwiaj się innymi rzeczami. „Dla Boga nie ma nic niemożliwego!”

Dał Ci życie! Czy to nie wystarczy byś zaczął Go chwalić?

Ojcze! Dziękuję Ci za ten tekst, za to, że musiałam go rozważyć. Dziękuję za wszystko. Chwalę Cię!… Proszę Cię pomóż mi chwalić codziennie twoje wielkie czyny w moim życiu! Proszę Cię za wszystkich co mają problemy, które przeszkadzają im Ciebie chwalić. Amen.

Umocniona

Pasja

„Czytanie”

Czytanie to moja pasja

Czytanie to wyobraźnia

Cały dzień siedzę i czytam.

Gdy już skończę czytanie

Do łóżka się kładę,

A potem marze.

Ten wiersz pochodzi z tych starszych, gdy dopiero zaczynałam pisać. Teraz zadziwiają mnie te wiersze, tematy jakie używałam do pisania w podstawówce. Nie były one pesymistyczne, pozbawione radości lecz odwrotnie. Pisałam gdy byłam szczęśliwa, gdy coś w moim życiu nadawało mi sens. Pisałam by pokazać wszystkim co jest moją pasją, moją miłością…

Właśnie. Pasja… Każdy z nas ma inną. Jedni lubią piłkę nożną, inni majsterkować, jeszcze inni lubią bardziej artystyczne rzeczy. Powiem wam, że pasja przychodzi z czasem. Co mam na myśli? Dam może dobry przykład. Moją pasją dzisiaj jest między innymi pływanie na basenie. Gdybym jako małe dziecko nie zaczeła chodzić się uczyć, gdybym się poddała, na pewno dziś nie było by w ogole mowy o basenie. Teraz  basen jest moim wytchnieniem i jedynym sportem, który kocham uprawiać.

Dziś gram na gitarze na Mszy Św. Na szczęście nie sama. Od rana jestem zestresowana tak, że najchętniej powiedziałabym NIE. Ja tego nie zrobię! W ogóle co wy ode mnie wymagacie!?

Mimo mojego lęku zrobię to. Po co wam to piszę? Sama nie wiem do końca. Chyba dlatego, żebyście dbali o swoje pasję, znajdowali je i dzielili się nimi z innymi ludźmi.

Człowiek, który robi to co kocha jest szczęśliwszy. A uśmiech na co dzień to podstawa :D.

A Ty? Co jest Twoją pasją? I dlaczego?

Dziękuję Ci Boże za moje pasje. Za to, że mogę się nimi dzielić. Dziękuję Ci za dziś i proszę cię pomóż mi…

Umocniona