Zawróć

Pewna osoba zaproponowała mi ostatnio bym skupiła się na jednej swojej wadzie próbując ją wyeliminować, albo przynajmniej spróbować mniej ją popełniać. Od razu zastrzegła, że będzie trudno, że prawdopodobnie skupiając się na konkretniej wadzie upadnie inna. Co sobie pomyślałam? Że to jest nieprawdopodobne, że tak się nie da. Jednak się da, ponieważ jesteśmy Jego synami i córkami.

Więc zaczęłam walczyć. Uwierzyłam, że Bóg wysłucha mojej prośby i razem z nim zmniejszę jedną z moich wad. Zawsze jak już chciałam popełnić ten grzech zaczynałam „Ojcze Nasz” i pomagało. Czasami musiałam robić więcej, ale po pewnym czasie udało się wyeliminować przynajmniej na trochę ten grzech.

Tak, podupadłam. Powstałam z jednego grzechu, upadłam z innego. Taka jest jednak ludzka natura i niedola. To nie znaczy jednak, że nie należy z tym walczyć.

Wówczas Salomonowi w nocy ukazał się Pan i rzekł mu: «Wysłuchałem twojej modlitwy i wybrałem sobie to miejsce na dom ofiar. Gdy zamknę niebiosa i nie będzie deszczu, i gdy nakażę szarańczy, by zniszczyła pola, lub gdy ześlę na mój lud zarazę, jeśli upokorzy się mój lud, nad którym zostało wezwane moje Imię, i będą błagać, i będą szukać mego oblicza, a odwrócą się od swoich złych dróg, Ja z nieba wysłucham i przebaczę im grzechy, a kraj ich ocalę. Teraz moje oczy będą otwarte, a uszy moje uważne na modlitwę w tym miejscu. (2 Krn 7, 12-15)

Nie tylko teraz trudno jest błagać Go o pomoc i szukać Jego oblicza. Izraelici też się z tym zmagali, też mieli swoje upokorzenia. Upadali tak jak każdy człowiek. Bóg obiecuje nam, że jeśli będziemy z tym walczyć to On nie zapomni o Nas. Jeśli będziemy się do niego zwracać i zawrócimy ze złych ścieżek to On Nas wysłucha i Nam przebaczy.

Dziękuję Boże za to, że udało mi się razem z Tobą walczyć z moim grzechem. Dziękuję, że nadajesz sens. Przepraszam za to, że nieraz upadam i Ciebie ranię. Amen.

Umocniona

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *