Księżniczki

Będąc małą dziewczynką oglądałam bajki z bohaterkami, którymi były księżniczki. Wydaję mi się, że nie tylko ja tak miałam. Kochałam oglądać wszystkie i wyobrażać sobie, że ja też jestem księżniczką. Moje serce zawsze najbardziej należało do Aurory.

I w tym momencie zapragnęłam być księżniczką. Nie było tak, że szukałam pięknych ubrań itd. Chciałam w sercu być po prostu księżniczką. Lecz jak to z czasem, jak zaczęłam dorastać, zapominałam o tym. To marzenie wydawało się dziecinne i nie do spełnienia. Bo jak w normalnym życiu można być księżniczką?

Zapomniałam o tym marzeniu i nie wracałam do niego. Dopiero, nie spodziewając się tego w ogóle, powiedział mi pewien ksiądz na spowiedzi, że jestem księżniczką, bo mój Ojciec to przecież Król Wszechświata. I w tym momencie miałam ochotę się śmiać.  Jednak nie z kpiny, ale z radości. Bo będąc małym dzieckiem szukałam wszystkich sposobów, żeby być tą piękną księżniczką, a ja już wtedy nią byłam.

Teraz będąc nastolatką wiem, że będąc księżniczką, muszę się zachowywać jak ona. Z szacunkiem, z uśmiechem do wszystkich. I wiecie co? Jeszcze bardziej mi to pasuje. Marzenia się spełniają 🙂

Cieszę się, że jestem księżniczką! Cieszę się, że każda z nas nią jest!

Dziękuję Boże, że mogę być księżniczką. Amen.

Umocniona

 

 

3 komentarze do “Księżniczki”

  1. Naprawdę fajne. A co do spowiedzi to tez mialem taki moment ze po prostu chciało mi się śmiać ze szczęścia , a to oznacza silna wiez z Bogiem. Pan z toba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *