Naładuj baterie

Znaleźć czas dla Boga to nie raz najtrudniejsze co musisz zrobić w zabieganym życiu. A zarezerwować dla niego czas na parę dni na rekolekcje nie raz graniczy się z cudem. Przeważnie mamy co robić w domu, więc po co wyjeżdżać? Przecież Bóg jest wszędzie.

W takim razie po co są rekolekcje? Na czym one w ogóle polegają? Rekolekcje to takie osobiste spotkanie z Bogiem. To czas przeznaczony na odbudowanie lub umocnienie się relacji człowiek i Bóg. Każde rekolekcje chociaż mają inny plan, inny konspekt dążą do tego samego. Do lepszego poznania i zrozumienia Boga, jego woli względem mnie.

Wyjeżdżając na pierwsze rekolekcje miałam opory. (Co prawda byłam wtedy młodsza.) Tym bardziej, że nie lubię nie wiedzieć co mnie czeka. Tak się stało, że pojechałam. I nie żałuję. Teraz boję się czasami przyznać, że jadę na rekolekcje. Bo to pytanie ludzi: „Znowu? Po co ci to? Przecież już byłaś tyle razy” mnie denerwuje. Jednak czemu jeżdżę tak często jak mogę? Ponieważ każde są inne, dają inne doświadczenia, inne nauki.

Porównałam kiedyś rekolekcje do ładowarki. Rekolekcje to taka ładowarka, która ładuję nas, czyli baterię, do pełna. Napełnia nas do 100%. Po rekolekcjach będzie się ona wyczerpywać, ale prosto jest ją na nowo naładować.  Wystarczy Słowo Boże, modlitwa, Msza Św. …

Polecam każdemu takie wyjazdy. Bóg do Ciebie mówi. Nie słyszysz tego?

Dziękuję Boże za te rekolekcję, za każdego uczestnika i animatora. Dziękuję, że mogłam tak spędzić ferie. Dzięki za naładowane baterię. Pomóż mi dobrze wykorzystywać to co do mnie powiedziałeś. Amen.

Umocniona

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *