Posiane

„Musimy dbać o swoje posadzone nasiona. Pielęgnować je by nie zaschły. Mimo obumierania ciała nasz duch pozostaje w takiej postaci w jakim Go zostawimy.”

Żyzna gleba, nawóz, dobre nasłonecznienie, podlewanie i zasianie, a potem zbieranie plonów. To w wielkim skrócie robimy by uzyskać coś pożytecznego, coś do zjedzenia. Człowiek napracuję się przy tym nie mało i oczywiste jest, że jest dumny i szczęśliwy jeśli plon okaże się użyteczny. Wiadomo jest, że będąc w sklepie i patrząc na warzywa, czy owoce, szukamy tych najlepiej wyglądających, tych dużych, nie mizernych. Dlatego człowiek, który uprawia ziemie raduje się z dużych plonów, bo wie, że będzie miał zysk.

Tak samo jest z nami. Uprawiamy ziemie, jaką jest nasza dusza. Kiedy ją nawadniamy i dbamy o nią mamy nadzieję, że przyniesie dobry plon. Na co nam się przyda opuszczona, źle uprawiana gleba?  Nie przyniesie ona spodziewanych plonów.

„I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:
«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.  Kto ma uszy, niechaj słucha!». ” (Mt 13, 3-9)

„Dzisiaj zasieje ziarno nadzieje. Pora już ruszać na cały świat. Nie jedno padnie na żyzną glebę. Trzeba już wstać i pora je siać!”

Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *