Modlitwa za zmarłych

Zaczął się miesiąc listopad. Wszystkim powszechnie znany z szczególnej modlitwy za zmarłych. To czas, w którym pamiętamy, że życie na ziemi jest kruche. Wspominamy naszych bliskich zmarłych i modlimy się szczególnie za nich. W kościołach czytane są wypominki.

Dlaczego nasza modlitwa jest im potrzebna? Być może są oni jeszcze w czyśćcu i tymi modlitwami sprawiamy, że mają bliżej do nieba. Modlitwa zawsze jest ważna. Czy są już w niebie czy też nie, warto się za nich modlić.

Głęboko wierzę, że moi bliscy zmarli są moimi aniołami w niebie. Są osobami, które nie raz wyproszą dla nas łaskę pojednania, łaskę cudu czy rzeczy dla nas dobrej. Opiekują się mną, patrzą na mnie z innej pespektywy. I kibicują nam, abyśmy mogli kiedyś do nich dołączyć. To właśnie oni uświadamiają mi, jak życie ziemskie jest kruche.

Aby zobaczyć ten temat z innej pespektywy zapytałam kolegę, Krzyśka, co myśli kiedy w szczególny sposób wspominamy w kościele wszystkich zmarłych. Odpowiedział, że zaczyna myśleć nad własnym życiem, nad tym ile mu jeszcze zostało czasu. Swoją wypowiedź skończył stwierdzeniem, że wyobraża sobie, jak to jest w tym drugim świecie. 

Takie same pytanie zadałam też Gabrysi, która odpowiedziała, że myśli sobie zawsze o tym, że kiedyś się spotkamy z nimi w Niebie. Opiekujemy się tymi którzy odeszli od nas, modlimy się za nich żeby dostali się do domu Pana. Każdy z nas przeżywa wędrówkę na ziemi, ale największą radość sprawi nam już dojście do jej kresu.

„Przytulił się do mnie nic nie mówiąc. Patrzyliśmy się na nagrobek myśląc tylko o tych zmarłych. Są pośród nas, i z nami w sercach, na zawsze.

-Opiekuj się nimi, babciu…- szepnęłam.”  („Tylko tyle, a jednak tak dużo” D.U)

Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *