Poświąteczna gorączka

Przedświąteczna gorączka jest nam bardzo dobrze znana. W każdym domu jest w inny sposób wykazywana. W sklepach wiele kupujących i wiele zabawek. W mieszkaniu przygotowywanie potraw, sprzątanie i pakowanie prezentów. To czekanie na przyjście Jezusa mija szybko.

Czym jest poświąteczna gorączka? Chociaż pytanie powinno brzmieć: „Czym powinna być poświąteczna gorączka?”. Przecież po dniach świątecznych i braku gości, czas zdaje się płynąć nie tak szybko. Mówi się święta, święta i po świętach. Poświąteczna gorączka powinna być rozdawaniem miłości otrzymanej. Na co dzień dzienie się z ludźmi nie tylko świątecznym „klimatem”, ale dobrocią serc. Stworzyć tzw. przeze mnie poświąteczną gorączkę. Znacznie inną niż ta przed świętami. Bez stresów, że czegoś się nie zrobiło, bez krzyczenia, gdy coś się nie udało. Po prostu rozdawanie miłości takiej jaką się otrzymało.

Jeśli się zastanawiasz czy otrzymałeś miłość w te święta, to może ci pomogę… W każdym łapanym opłatku, w każdym słowie nawet tym krótkim: „Wesołych Świąt” był obecny Jezus Chrystus. W każdym prezencie, w każdym uśmiechu była Jego miłość. Nawet w słowach troski, czy przy zwykłych rozmowach z najbliższymi. Otrzymałeś miłość? Sądzę, że tak. Spróbuj ją rozdać. Twardo dąż do jedności, miłości i szczerości. Szatan będzie przeszkadzać, ale to Bóg jest tym mocniejszym, niezwyciężonym!

Nie mów sobie, że to niemożliwe. Każdy potrafi rozdawać miłość. Trzeba chcieć, wierzyć i ufać.

„Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” (Flp 4, 13)

Ja spróbuję, a ty?

Umocniona

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *