Chciwość

„Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni!  A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie.  Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami. ” 1 Tm 6, 8-10

Chciwość najczęściej kojarzy się nam z pieniędzmi. Jednak wszystko za czym ubiegamy natrętnie (rzeczy materialne) mogą sprawić, że popadniemy w ten grzech. W dzisiejszym świecie wręcz można powiedzieć, że jest to propagowane. Im więcej masz dla siebie, tym lepiej- tak można zrozumieć niejedne reklamy. Czy to znaczy, że nie można mieć dużo pieniędzy, jakiegoś bogactwa? Oczywiście, że nie. Można być przecież bogatym i hojnym.

Liczymy, przeliczamy, kalkulujemy i nie oddajemy. Podzielić się z kimś jedzeniem? Moje. Pożyczyć pieniądze? Oddać na jakąś akcje? Moje. Ja zapracowałam, ja trzymam. Nic nie oddaje! Nie! Idźcie sobie. I tak wkoło.

Jałmużna. Mówi wam to coś? Mi od razu nasuwa się myśl o kobiecie z Nowego Testamentu, która nie miała prawie nic, a to prawie nic oddała. Sama zawsze zastanawiałam się jak ona to zrobiła. Myślę, że ci co mniej mają potrafią się dzielić, bo zaznali co to znaczy nie mieć.

Nadszedł nareszcie czas na dzielenie się! Nie czekaj! Jest wiele potrzebujących. Chciwość nie jest wcale fajna. Na co ci się przyda gromadzenie jak nie znamy dnia i godziny naszego odejścia? Wszystko jest Jezusa. On wszystko nam dał, a może w każdym momencie nam odebrać.

Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *