„Zazdrość cieniem sławy”

„Invidia gloriae umbra est”

Zazdroszczę znów

Wchodzę w gnój.

Kolejna łza, kolejny bezdech

I znów emocjonalna śmierć.

Jestem zdrowa

Fizycznie nieskazitelna

Psychicznie umieram.

Tak wygląda moja męka.

Prawda boli

Prawda rozwala

Milknę ja

Mój mózg nawala.

Mamy dwa rodzaje zazdrości, zdrową i chorobliwą. Na czym one polegają? Pierwsza objawia się wtedy kiedy widzimy, że ktoś jest od nas lepszy i chwalimy go za to. Mówimy, że zazdrościmy mu np. jak gra na pianinie, bo sami byśmy tak nie potrafili. Zdrowa zazdrość nie jest zła. Ona tak naprawdę uświadamia nas, że ktoś może być lepszy, a my możemy się cieszyć z jego sukcesów wraz z nim. Jest jednak ta druga zazdrość. Ta która sprawia, że życzymy komuś źle. Zazdrościmy na tyle, że wolelibyśmy, aby tego talentu, rzeczy, nie miał. Obgadujemy za placami, denerwujemy się wewnątrz . Modlimy się by się mu nie powiodło i cieszymy się kiedy popełni błąd, straci rzeczy i okaże się, że jesteśmy lepsi. Czasami ma to jeszcze gorsze skutki.

Sama zazdrość może chodzić za nami co chwile. Trochę wiąże się to z własnym niedocenianiem, albo pysznością. Jak ktoś może być lepszy ode mnie? Przecież jestem wspaniały, tyle ćwiczyłam… Niech Bóg mi da taki talent jak jemu. Czemu ja takiego nie dostałam? Już bardziej beznadziejnego nie umiałeś mnie stworzyć.

„Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy,  zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.  Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,  łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy.  Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc.” (Gal 5, 19-26)

Moim sposobem na zazdrość jest powtarzanie sobie, że mam wszystko co potrzebuję. Im bardziej wierzysz w siebie i w to, że Bóg obdarzył Cię wszystkim co jest Ci teraz potrzebne, tym łatwiej jest nie zazdrościć. Sama się o tym przekuję.

Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *