Pasterze ludu Bożego

Dziś święto wszystkich kapłanów, służby liturgicznej ołtarza oraz ustanowienie Eucharystii. To dzięki Mszy Św. możemy zbliżyć się najbardziej do Boga. To w niej Bóg dał nam swój największy dar, przyjmowanie Jego ciała. Jednak nie było by Mszy gdyby nie Ci, którzy ją sprawują. Znana nam grupa społeczna, oczywiście mówię o księżach. Nieraz nie doceniamy ich za to co dla nas robią. Oni jednak oddani Bogu dają nam Go w najpiękniejszej postaci.

„Choćby zebrało się tysiąc pastorów i teologów tysiąc doktorów i każdy nie wiem jak się wytężał to nie konsekrują, bo to nie księża.”

Ostatnio byłam na czuwaniu młodzieżowym diecezji elbląskiej, w którym poruszany był temat powołania kapłańskiego. Na początku wydawało mi się to śmieszne, bo było nas sporo kobiet, a jak wiadomo żadna z nas księdzem nie zostanie. Pozytywnie mnie zaskoczyli, tłumacząc nam i uświadamiając jak dużo zawdzięczamy księżą. Księża posługują w konfesjonale, mówią kazania i sprawują Msze Św. To jest to co muszą robić. Jednak bardzo często robią dużo więcej. Prowadzą jakieś grupy (wspólnoty), oddają swój czas i słuchają…

Często jednak zapominamy, że są grzesznikami, tak jak każdy z nas. Potrafimy ich oceniać, zamiast modlić się za nich, chociaż oni się za nas modlą. Droga kapłańska nie jest prosta. O tym jestem przekonana. Jednak zachwyca mnie ta droga. Tyle razy Jezus posyła apostołów, aby zbierali żniwo, byli pasterzami, czynili to co On na pamiątkę tej ostatniej nocy przed Jego pojmaniem.

Każdy kapłan jakiego w życiu poznałam czegoś mnie nauczył. Nawet taki, z którym nie najlepiej się dogaduję. Jedni uczą mnie cierpliwości inni radości. Wszyscy zaś nauczają mnie miłości do Boga Ojca. Właśnie ta miłość sprawiła, że stoją przed nami jako kapłani. Każdy z nich przebywa inną drogę. Służą nam na wzór Jezusa Chrystusa. Każdy nawet jeśli naszym mniemaniem „zniechęcał nas do kościoła” zrobił dla nas coś dobrego. Nasza wiara to nie wiara w grzesznych ludzi, ale w miłosiernego, kochanego Boga. Dlatego gdy ktoś wierzy żadne zniechęcenie nie stoi na przeszkodzie. Za nich wszystkich codziennie powinniśmy się modlić.

Mam bardzo dobrą pamięć. Mogę sobie przypomnieć bardzo dużo sytuacji, w których Bóg posyłał mi właśnie księży. Ucząc mnie różnych rzeczy.

„Gdyby zniesiono sakrament święceń, nie mielibyśmy Pana. Któż Go złożył tam, w tabernakulum? Kapłan. Kto przyjął waszą duszę, gdy po raz pierwszy wkroczyła w życie? Kapłan. Kto ją karmi, by dać siłę na wypełnienie jej pielgrzymki? Kapłan. Któż ją przygotuje, by pojawiła się przed Bogiem, obmywając ją po raz ostatni we Krwi Jezusa Chrystusa? Kapłan, zawsze kapłan. A jeśli ta dusza umiera ze względu na grzech, kto ją wskrzesi, kto da jej ciszę i pokój? Znowu kapłan… Po Bogu kapłan jest wszystkim!… On sam pojmie się w pełni dopiero w niebie.” św. Jan Maria Vianney

„Kapłaństwo i Eucharystia. Dwa ściśle powiązane ze sobą sakramenty, bo gdyby nie ksiądz kto niósłby nam Jezusa? A gdyby nie Eucharystia to czym kapłan wyróżniałby się od innych wiernych. Czy mimo tego nierozerwalnego połączenia duchownych z samym Chrystusem zawsze patrzymy na księży z należytym im szacunkiem? Przecież tych ludzi powołuje sam Bóg. Czy nam dane jest podważać jego wybór? Aby docenić kapłaństwo należy zastanowić się kogo widzę patrząc na tego mężczyznę przy ołtarzu.  Czy moja wiara jest na tyle głęboka żeby w tym księdzu zobaczyć szybę, za którą stoi nasz Zbawiciel? Jeśli nie, to może powinienem zarzuty postawić najpierw sobie. Według mnie kapłaństwo to droga dla najodważniejszych. Nieważne jaką ksiądz ma osobowość, wygląd, wady, zalety. Kiedyś powiedział  Bogu tak, a to niełatwe. Wielokrotnie nie chcemy zgodzić się z Nim w małych sprawach,  a co dopiero oddać Mu całe swoje życie. Ot tak po prostu pójść za Nim jak apostołowie.
Każdy pasterz kształtuję zarówno naszą wiarę jak i po części charakter, zaszczepia nowe wartości. Czego szczególnie świadoma jest służba liturgiczna. Jesteśmy dumni ze swoich kapłanów. Zarówno obecnych jak i tych którzy nie pracują już w tej parafii. Często przypominam sobie jak jeden z księży mawiał o nas, że jesteśmy filarami tej parafii, ale przecież każdy filar ma swój początek w fundamentach, które w tym przypadku są  naprawdę mocne. Drodzy księża to Wy jesteście fundamentem tego Kościoła. Jeśli kiedykolwiek Bóg powoła, któregoś z nas by poszedł tą drogą dla odważnych, niech przypomni sobie to co wyniósł z rodzinnej parafii, bo tu ma piękny wzór do naśladowania. Oddanie, pokora, zamiłowanie do Eucharystii i otwartość na dary Ducha Świętego, który wciąż w Was działa. Dziś świętując dzień ustanowienie kapłaństwa chcemy szczególnie podziękować Wam za obecność, poświęcany czas, cierpliwość, a także za to jak obficie dzielicie się z nami łaskami otrzymanymi od Pana. W tym dniu życzymy Wam zdrowia, siły do dalszego działania i wytrwania na tej jakże trudnej, ale i pięknej drodze.”

Te życzenia napisane zostały przez służbę liturgiczną z mojej diecezji. Chciałabym żeby zostały Wam te wszystkie słowa, a kapłanom życzę tego samego co Ci chłopacy.

Chwała Panu!

Umocniona

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *