Matka Boska Bolejąca

„Stabat Mater Dolorosa”

Krzyczeli: „Na krzyż! Na krzyż z Nim!”

Mój kochany, umiłowany Syn.

Założyli mu cierniową koronę,

Kazali przejść z krzyżem całą drogę.

Tyle razy potykał się, upadał,

Mało kto mu pomagał.

Pierwszy gwóźdź mu przybili,

Moje serce tym zabili.

Tyle ran na Jego ciele,

Nie przeżyję, mój Aniele!

Jego ciało takie nędzne, kruche…

Oddajcie mi Go! Ja Go utulę.

I umiera… I widzę Jego mękę.

Boże, gdzie ty jesteś?!

Ostatnie słowa wypowiada,

Łza po policzku moim spada.

Właśnie umarł mój syn,

Zbawiciel tego świata.

Jezus poniósł śmierć za każdy nasz grzech. Za ten który już popełniliśmy oraz za ten co popełnimy. Ciężko nam nieraz zrozumieć jaki to był ból, jakie cierpienie. Za każdym razem przeżywając Mękę Pańską nie potrafię sobie tego wyobrazić. Jak czuli się Jego bliscy? Jego najbliższa, kochająca Go Matka. Jego umiłowany apostoł Jan. Piotr który się Go zaparł. Maryja choć wiedziała, że tak być musi, czuła ból, który przeniknął jej serce. Za każdym razem gdy grzeszymy wbijamy gwóźdź w Jego ciało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *