Córka Światła

A jednak piszę wam o nowym przykazaniu, które prawdziwe jest w Nim i w nas, ponieważ ciemności ustępują, a świeci już prawdziwa światłość. Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności.  Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.” (1J 2, 8-11)

Przystępując do bierzmowania każdy kandydat wybiera sobie imię. Dokładnie patrona, którego bierze, aby wstawiał się za niego u Boga. Najważniejsze w szukaniu świętego jest patrzenie na życiorys, nie na imię. Bardzo długo zastanawiałam się jakiego wybrać patrona. Kim ma być? Którą wybrać? W końcu przeczytałam o niej w książce. Św. Filomena. Pierwsza moja reakcja? Jakie dziwne imię, nie wezmę jej. Jednak z dnia na dzień coraz bardziej się przekonywałam. Ostatnim potwierdzeniem, że właśnie tą patronkę mam wybrać były wyżej napisane słowa. Czytając je bardzo zapragnęłam żyć w Światłości. Żyć dla Boga, ale przede wszystkim dla drugiego człowieka. Imię Filomena oznacza: „córka Światła.” Tak oto zostałam Dominiką Filomeną, czyli należącą do Pana, córką Światła.

Trwa wiosna, na dworze coraz dłużej świeci słońce. Ludzie jeżdżą na rolkach, deskorolkach, rowerach, biegają czy też spacerują. Z kimś lub w pojedynkę. U każdego z nich widziałam dziś radość. To właśnie światło słońca, które ogrzewa pierwsze dni wiosny, sprawiło, że ludzie wychodzą na dwór. Cieszą się z ciepła i światłości.

No właśnie światło daje ciepło. Stworzone jest by dawać ciepło i cieszyć. Więc czym jest kroczenie w Światłości, a czym w ciemności?

Św. Jan porównuje Światło do Boga. „Bóg jest światłością i nie ma w nim żadnej ciemności.” (1J 1, 5b) Możemy więc wywnioskować, że światłość jest dobra, a ciemność zła. Autor zwraca także uwagę, na najważniejsze przykazanie- przykazanie miłości. Nie możemy powiedzieć, że postępujemy zgodnie z Jego wolą, jeśli nienawidzimy. Obojętnie kogo nienawidzimy, nawet jeśli siebie samego. Każdego człowieka Bóg traktuje indywidualnie i najlepiej.

W ciemności trudno się odnaleźć, trudno się nie potknąć. To zasłona przed oczami, która robi wszystko byśmy nie potrafili widzieć. To pycha, która nie pozwala się nam nawrócić. To ciągłe usprawiedliwianie swoich czynów, to bycie dalej od Boga.

TERAZ! Teraz jest okazja, żeby zmienić zdanie. Żeby prawdziwie wybaczyć. Przestać nienawidzić, zacząć kochać. Życzę Wam i sobie życia w Światłości. Niech Miłosierny Bóg będzie z Wami wszystkimi. Z Bogiem bracie, siostro.

„Należąca do Pana, córka Światła”

-Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *