Przed szkołą

Dziś kończą się moje ulubione dwa miesiące w roku. Naprawdę nie wiem jak to jest, że ten czas tak szybko ucieka. Wydawało mi się, że te wakacje będą takie nudne, że będę tylko leżeć i lenić się. Na szczęście miałam aktywny wypoczynek i jestem gotowa iść dalej.

Od paru lat, gdy kończę wakacje dostaję nowy „bagaż” do przepracowania w roku szkolnym. Zauważam jakieś wady i zalety, o których wcześniej nie miałam pojęcia. I nad pierwszym i drugim zaczynam pracować właśnie w roku szkolnym formując się we wspólnocie, ale także działając samotnie z pomocą nielicznych osób.

Kiedyś byłoby mi bardzo smutno, że we wrześniu idę do szkoły. Kolejna klasa, która na swój sposób przerażała. Twierdziłam od razu, że nie podołam. To będzie klapa.  Jednak odkąd w parafii angażuję się w oazę moje życie nabiera tempa.

Mam w sobie duchowy spokój. Nie często go posiadam chociaż ostatnio zdarza się to coraz częściej.  Jestem typem osoby przejmującej się własną wiedzą, ocenami, zadaniami, które będę musiała wykonywać. Dlatego zawsze przed rozpoczęciem roku w mojej głowie tworzy się pytanie czy dam radę. W tym roku czuję, że to jak będzie nie zależy do końca ode mnie. Chcę cieszyć się tym rokiem szkolnym. Tym, że mogę poszerzać wiedzę, może w przyszłości bezużyteczną, ale teraz przydatną. Odpadły mi przedmioty, których nigdy nie lubiłam- to już jest wspaniałe.

Napisałam dziś modlitwę, którą chcę się z Wami podzielić:

„Jezu spraw, aby to czego się nauczę doprowadzało mnie do świętości. Proszę Cię bym potrafiła być sługom każdego człowieka. Pragnę rozwijać moje talenty, które bez Twojej łaski są niczym. Błogosław tym, którzy dziś będą mnie uczyć. Naucz mnie słuchać ich słów i wypełniać Twoją wolę każdego dnia. Amen.”

 

4 opinions on “Przed szkołą”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *