„Zło dobrem zwyciężaj”

Znowu gdy przychodzi niedziela nie mam pomysłu na pisanie. Siadam przed pustym blogiem i co chwile zapisuje słowa, które nie wiem jaki mają sens.

Ostatnio dużo robię, dużo myślę. Robię mapę tego co powinnam jeszcze zrobić, co kiedy i jak. Organizuję, zarządzam, modlę się, ale się  nie zatrzymuję. Zaczyna się roczny bieg, który czasami wolałabym zmienić na chwile postoju. Nie warto się jednak cofać. Łapię chwilę dla siebie dopiero gdy mój mózg zasypia, a powieki się kleją. Wtedy to już nie ma ciszy, a jest sen.

Czasami warto sobie odpuścić. Chociaż na myśl, że może coś mnie ominąć aż mam ciarki. Nie lubię gdy coś dzieje się beze mnie. Jednak w ciągu dnia powinno się znaleźć czas na wyciszenie, na spojrzenie wgłąb siebie. Pomyślenie nad tym co dzisiaj udało mi się uczynić. Czy moja wiara dzięki dzisiejszemu dniu się powiększyła? Czy może została w tym samym miejscu, a może zrobiliśmy krok w tył? „Zło dobrem zwyciężaj.” I nie bój się iść i widzieć w sobie dobro, bo ono w nas jest. Ważne jest zauważać je codziennie i je powiększać. Jeśli myślisz, że staniesz się w ten sposób pyszałkowaty zacznij za te wszystkie dobra dziękować Bogu. Wtedy Twoja dusza będzie przekonana, że to nie Twoja zasługa, ale łaska dana od Boga. Tak jest w istocie.

Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi! Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi! Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12, 17-18. 21)

Miłego tygodnia! 🙂

Chwała Panu!

Umocniona

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *