Wielki Post

Już od środy trwa Wielki Post. Czas, w którym warto mieć jakieś postanowienia, wyrzeczenia. Przyznam się szczerze, że Wielki Post często mi ucieka. Choć na początku zawsze mam chęć przeżycia go jak najlepiej i oczekuję od siebie wielkiego poświęcenia. Jestem bardzo ambitnym człowiekiem, ale też szybko się poddaję. Co roku jednak zadaję sobie zasadnicze pytanie. Co robić żeby przeżyć jak najlepiej ten okres czasu?

-> Post. Czy jest coś nad czym mogę popracować? Coś co nie potrafię opanować? Coś co marnuje mój czas? Czy są pewne uczucia nad którymi warto panować? Co sprawia, że nie mam czasu dla innych? Dlaczego nie potrafię w każdym momencie pomóc? Czy da się wyszkolić jakąś cechę w sobie?

Znam już trochę siebie i wiem co ostatnimi czasy pochłania bezsensu czas. Wiem też co sprawia, że chodzę jak żywy trup lub nie mogę spać po nocach. Nie wszystko wypracuję w tym czasie. Oczywiście, że na pewne rzeczy potrzeba dużo czasu. Nie tylko Wielki Post, ale jest to czas w którym można się nad tym zastanowić i popracować. Przywiązać do tego większą wagę niż codziennie.

-> Modlitwa. Czy w ciągu dnia mam czas dla Boga? Czy potrafię sięgnąć co jakiś czas po Pismo Św? Czy modlę się za siebie? Czy powierzam Bogu tych na których mi zależy i tych z którymi ciężko mi się żyje? Dlaczego się modlę?

Nauczyłam się codziennie modlić przez to, że miałam motywację. Przez to, że komuś obiecałam i chciałam to wykonać. Potem zobowiązałam się do modlenia za pewne osoby codziennie i tak z dnia na dzień nauczyłam się modlić systematycznie. Modlitwa jest wytchnieniem duszy. Nawet gdy nie wiem jak się modlić po prostu milczę. To w zupełności wystarczy.

-> Jałmużna. Czy potrafię się dzielić? Czy umiem poświęcić się i zamiast jakiegoś przysmaku dać coś do puszki, na cel charytatywny? Czy potrafię się tym nie chwalić? Czy to wychodzi z potrzeby serca?

Umocniona

 

2 myśli w temacie “Wielki Post”

  1. „Uciekanie” Wielkiego Postu jest rzeczą normalną – to są normalne tygodnie, kiedy chodzimy do pracy/szkoły i zajmujemy się swoimi codziennymi sprawami tak samo, jak zwykle. Nie ma w tym niczyjej winy.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *