***

Wsparci tylko na własnych siłach próbujemy iść do przodu. Nieraz przychodzi pytanie, zwątpienie, spojrzenie wstecz… Zatrzymanie się, ale nie zatrzymanie czasu. Odwrócenie głowy w bok i nie słuchanie zakazów. Wsparci o własnych siłach próbujemy iść. Jednak trudno nam. Błądzimy, wpadamy w bagno. Wtedy dopiero zaczynamy wołać. Zaczynamy rozglądać się wokoło. Tylko jakaś sytuacja, która zmieniła nasze decyzje, mogła i nadal może pomagać nam brnąć dalej. Choćby nie wiem jak się trudził człowiek, sam nigdzie nie dojdzie. Może dlatego na świecie nie jesteśmy sami, ale mamy też współbraci. Stworzenia świata na coś nam zostały dane. Na coś został dany nam kościół, władza w świecie, na coś jesteśmy rozumnymi ssakami. 



 

Księżniczki

Będąc małą dziewczynką oglądałam bajki z bohaterkami, którymi były księżniczki. Wydaję mi się, że nie tylko ja tak miałam. Kochałam oglądać wszystkie i wyobrażać sobie, że ja też jestem księżniczką. Moje serce zawsze najbardziej należało do Aurory.

I w tym momencie zapragnęłam być księżniczką. Nie było tak, że szukałam pięknych ubrań itd. Chciałam w sercu być po prostu księżniczką. Lecz jak to z czasem, jak zaczęłam dorastać, zapominałam o tym. To marzenie wydawało się dziecinne i nie do spełnienia. Bo jak w normalnym życiu można być księżniczką?

Zapomniałam o tym marzeniu i nie wracałam do niego. Dopiero, nie spodziewając się tego w ogóle, powiedział mi pewien ksiądz na spowiedzi, że jestem księżniczką, bo mój Ojciec to przecież Król Wszechświata. I w tym momencie miałam ochotę się śmiać.  Jednak nie z kpiny, ale z radości. Bo będąc małym dzieckiem szukałam wszystkich sposobów, żeby być tą piękną księżniczką, a ja już wtedy nią byłam.

Teraz będąc nastolatką wiem, że będąc księżniczką, muszę się zachowywać jak ona. Z szacunkiem, z uśmiechem do wszystkich. I wiecie co? Jeszcze bardziej mi to pasuje. Marzenia się spełniają 🙂

Cieszę się, że jestem księżniczką! Cieszę się, że każda z nas nią jest!

Dziękuję Boże, że mogę być księżniczką. Amen.

Umocniona